Anonim

gguy / Shutterstock

Od redakcji: USA ogłosiły zamiar podniesienia ceł na chiński import o wartości 300 miliardów dolarów, podczas gdy Chiny zasygnalizowały, że zemści się w naturze. To ciągła historia, która będzie aktualizowana w miarę pojawiania się nowych osiągnięć.

Wśród zawirowań spowodowanych niedawną falą ceł pojawiło się wiele wiadomości, analiz i spekulacji dotyczących rynków finansowych i dużych gałęzi przemysłu. Podczas gdy wojny o handlu międzynarodowym mają z konieczności duży zasięg i mają implikacje makroekonomiczne, mogą one również wpływać na małe firmy. Brak zasięgu mógł sprawić, że właściciele małych firm zastanawiali się: „Co to są taryfy i co oznaczają dla mojej firmy?”

Co to jest taryfa i kto ją płaci?

Taryfy celne to podatki lub cła nałożone na określoną klasę importu lub eksportu, na przykład drewno lub soję. Istnieje kilka rodzajów tych podatków.

  • Taryfa jednostkowa to stała kwota w dolarach dla określonego przedmiotu, takiego jak stal. Taryfy te są wyrażone w dolarach.
  • Taryfa ad valorem jest proporcjonalna do wartości importowanych towarów. Taryfy te wyrażone są w procentach i są najczęstsze.

Taryfy są zazwyczaj płacone przez nabywcę importowanego towaru, chociaż może istnieć prywatna umowa między kupującym a sprzedawcą, w której sprzedawca płaci podatek. Historycznie cel nakładania ceł jest dwojaki: zwiększenie dochodów krajowych i ochrona firm krajowych przed podcięciem przez zagraniczną konkurencję poprzez zniechęcenie do zakupu tańszego importu. Skutki taryf są zróżnicowane, ale mają one tendencję do podnoszenia kosztów importowanego towaru dla przedsiębiorstw i konsumentów, jednocześnie zwiększając dotknięte rynki dla firm krajowych.

Jakie są taryfy Trump?

Pierwszy zestaw nowych taryf został ogłoszony przez USA 31 maja i dotyczył eksportu stali i aluminium z Kanady, Meksyku i krajów Unii Europejskiej. Niemal natychmiast narody te wyraziły zamiar wydania własnych taryf odwetowych. Oprócz taryf aluminiowych i stalowych USA nałożyły taryfy na drewno w stosunku do Kanady i bada dodanie taryf samochodowych do listy opłat nałożonych na UE.

Stany Zjednoczone również silnie atakowały Chiny za to, co nazywały nieuczciwymi praktykami handlowymi, przyciągając również gniew i groźby odwetowe ze strony Republiki Ludowej. Zaczęło się od narzuconej przez USA taryfy 25% na importowane chińskie towary o wartości 50 miliardów dolarów. Chiny odrzuciły własną taryfę w wysokości 34 miliardów dolarów, przygotowując grunt pod toczącą się wojnę. Dwie potężne gospodarki pojedynkowały się w ciągu ostatniego roku w niekończącej się wojnie handlowej typu „tit-for-tat” charakteryzującej się nieudanymi rozmowami i rosnącymi napięciami. W maju USA nałożyły dalsze cła na 200 miliardów dolarów chińskich towarów. Z kolei Chiny podniosły cła na 60 miliardów dolarów amerykańskiego importu.

W maju USA zgodziły się na zniesienie ceł na metale przemysłowe importowane z Kanady i Meksyku, pod warunkiem że kraje przyjmą nowe środki, aby zapobiec wysyłce importowanej chińskiej stali na rynki amerykańskie. Kraje zgodziły się również, że USA mogłyby przywrócić taryfy, jeśli pojawią się oznaki gwałtownego wzrostu chińskich metali na rynki amerykańskie oraz że wszelkie działania odwetowe Kanady i Meksyku ograniczą się do przemysłu aluminiowego i stalowego.

USA zagrażają nowym taryfom, a kraje docelowe obiecują odwet

1 czerwca USA zagroziły ogólną taryfą w wysokości 5% na cały import z Meksyku, domagając się, aby kraj uczynił więcej, aby ograniczyć migrację przez południową granicę Stanów Zjednoczonych. Jeśli zostaną wdrożone, taryfy te wzrosną do 25% w tym roku, jeśli oczekiwania USA będą nie spełnione Jednak według prezydenta USA Donalda Trumpa kraje zawarły wstępne porozumienie, które uniemożliwiłoby wejście w życie taryf.

5 czerwca USA zagroziły wycelowaniem w dodatkowe 300 mld USD chińskiego importu, który, jeśli zostanie zatwierdzony, zostanie zastosowany po szczycie G20 w Osace w Japonii pod koniec miesiąca. Wysłuchania publiczne w sprawie nowo zaproponowanych taryf amerykańskich zaplanowano na 17 czerwca.

„Nasze rozmowy z Chinami - dzieje się wiele interesujących rzeczy” - powiedział Trump na konferencji prasowej. „Zobaczymy, co się stanie. W międzyczasie otrzymujemy 25% na 250 miliardów dolarów, a ja mogę uzyskać kolejne co najmniej 300 miliardów dolarów”.

Chińscy urzędnicy wyrazili zaniepokojenie dalszą eskalacją rocznej wojny handlowej, ale także gotowość do przeciwdziałania wszelkim dodatkowym taryfom nałożonym przez USA za pomocą własnych środków.

„Chiny nie chcą stoczyć wojny handlowej, ale też się jej nie boją” - powiedział Gao Feng, rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu, w wiadomościach informacyjnych. „Jeśli USA świadomie zdecydują się na eskalację napięć handlowych, podejmiemy niezbędne środki zaradcze i zdecydowanie będziemy chronić interesy Chin i ich obywateli”.

Ostatni raz osobiste rozmowy między przedstawicielami dwóch wiodących gospodarek świata miały miejsce 10 maja.

Jak małe firmy powinny zarządzać zmieniającym się rynkiem?

Oczywiście międzynarodowe taryfy są zdarzeniami sejsmicznymi, które będą miały ogromne konsekwencje, ale będą miały również wpływ na małe firmy w sposób, którego nie można przewidzieć. W Stanach Zjednoczonych małe firmy stanowią 99, 7% firm pracodawców i 48% prywatnej siły roboczej, więc ich zbiorowe samopoczucie ma ogromny wpływ na gospodarkę pod względem zatrudnienia, płac i wzrostu. Innymi słowy, ich wartość ekonomiczna jest bardzo znacząca.

Taryfy mają pośrednie i niezamierzone konsekwencje dla gospodarek, na które są kierowane, oraz dla konsumentów, którzy tam mieszkają. Nawet coś tak pozornie skoncentrowanego jak podatek importowy na stal i aluminium może wywoływać efekt falowy, wpływając na firmy w innych branżach. Dla przedsiębiorców ważne jest sprawne zarządzanie firmą w miarę dostosowywania się rynku.

„Kiedy słonie tańczą, wszyscy się trzęsą” - powiedziała Lyneir Richardson, dyrektor wykonawczy Center for Urban Entrepreneurship & Economic Development at Rutgers Business School. „W tym przypadku [małe firmy często] zajmują się łańcuchem dostaw, żądając wyższych kosztów, których nie można szybko przenieść na klientów. Oznacza to więcej czasu na zastanawianie się nad ustalaniem cen, renegocjacją i zarządzaniem przepływami pieniężnymi.”

Przykładem małej firmy, która ponosi nieoczekiwane konsekwencje, może być mała piekarnia, która regularnie kupuje produkty takie jak puszki do ciasta i bitą śmietanę. Podczas gdy piekarnie są dalekie od innych firm w przemyśle stalowym lub aluminiowym, takie produkty są niezbędne dla ich działalności. Szanse są takie, że firmy, które produkują puszki do ciasta lub bitą śmietanę (która jest w metalowych pojemnikach), dostosują swoje ceny, aby odzwierciedlić nowe koszty lub zwolnić swoich pracowników. Mała piekarnia, która już działała na cienkich jak brzytwa marginesach, w końcu pochłania znaczną część tych nowych kosztów od swoich dostawców i prawdopodobnie będzie musiała renegocjować umowy na stojąco.

Jeśli jesteś w pozycji tej piekarni, nie możesz pozwolić sobie na zjedzenie nowych wydatków. Więc co możesz zrobić?

Według Richardsona małe firmy powinny pamiętać o kilku kwestiach, ponieważ łańcuch dostaw dostosowuje się do tych nowych taryf:

  • Bądź na bieżąco z marżą zysku. Jakie koszty można pokryć i które należy pokryć? Czy jesteś w stanie zmniejszyć wydatki, aby zrównoważyć wzrost towarów podlegających podwyżkom taryfowym? Czy potrafisz renegocjować korzystną ofertę pomimo tych podwyżek cen? Gdzie możesz zrównoważyć koszty przed podniesieniem cen?
  • Poznaj swoje własne ceny. Podnoszenie cen to niebezpieczna gra dla małych firm. Czasami może być konieczna podwyżka cen, aby utrzymać rentowność, gdy dostawcy zwiększają koszty prowadzenia działalności, ale może to powstrzymywać klientów przed szkodą. Zrozumienie, w jaki sposób wyceniana jest średnia rynkowa, a także jak wysoko klienci cenią twój produkt i jakiego rodzaju podwyżki cen będą tolerować, jest kluczem do podjęcia inteligentnych decyzji cenowych.
  • Zarządzaj poziomami zapasów. Zawsze ważne jest efektywne zarządzanie zapasami, ale zwłaszcza gdy koszty rosną, a niepewność jest wysoka. Jeśli twój magazyn jest pełen produktów, które po prostu się nie przemieszczają, masz pieniądze związane, które mogą utrzymać twoją działalność na powierzchni podczas burzowej pogody bez przerzucania kosztów na klientów (lub przynajmniej minimalizując, ile z tych kosztów przerzucasz na Twoi klienci). Gotówka jest siłą napędową twojego biznesu; upewnij się, że kupujesz i uzupełniasz tylko ruchome zapasy.
  • Firmy importujące / eksportujące muszą się komunikować. Jeśli prowadzisz działalność w zakresie importu / eksportu, oczywiście taryfy stanowią poważniejszy problem. Richardson sugeruje pozostawanie w regularnych kontaktach i budowanie relacji z urzędnikami dewizowymi, którzy mogą informować i prowadzić cię w sprawie nowej lub zmieniającej się polityki.

„Największym problemem dla małych firm jest zarządzanie przepływami pieniężnymi; jest to tlen dla biznesu” - powiedział Richardson. „Gdy coś zagraża przepływom pieniężnym, [przedsiębiorcy] przestają wydawać. Wszelkie regulacje, podatki lub taryfy, które wyglądają, jakby powodowały dodatkowe koszty, bez względu na prowadzoną działalność, spowalniają. Wydajesz mniej, oszczędzasz, oglądasz i czekaj, zatrzymaj gotówkę.”

Ze względu na charakter określonych taryf małe firmy, które chcą rozszerzyć lub zbudować nowe lokalizacje, powinny rozważyć takie rozwiązanie teraz, zanim taryfy dla drewna i stali znacząco wpłyną na ceny. Zamiast budować, możesz również rozważyć poszukiwanie istniejących nieruchomości. Potrzebujesz nowych mebli biurowych, takich jak biurka? Być może nadszedł czas, aby je kupić teraz, zanim ceny drewna zwiększą koszty.

Jeśli zaproponowane taryfy na chińskie towary zostaną spełnione, ceny technologii dla smartfonów, laptopów, telewizorów i innej elektroniki mogą wzrosnąć, dlatego należy wkrótce kupić nowy potrzebny sprzęt elektroniczny lub rozważyć zakup odnowionych lub używanych urządzeń.

Jeśli jesteś na rynku tych towarów, rozważ sfinansowanie ich zakupu, aby uniknąć wpływu przyszłych taryf. Taryfy nie tylko podniosą ceny dotkniętych towarów w dłuższej perspektywie, ale Rezerwa Federalna prawdopodobnie będzie nadal podnosić stopy procentowe, co oznacza, że ​​pożyczanie pieniędzy jest teraz tańsze niż prawdopodobne. [Szukasz finansowania, ale nie wiesz, od czego zacząć? Oto niektóre z najlepszych dostępnych opcji finansowania działalności.]

Oczywiście niektóre małe firmy mogą skorzystać z taryf, jeśli sprzedają towary, które wcześniej konkurowały z towarami importowanymi z krajów docelowych. Na przykład cena amerykańskiej stali już wzrosła, ale pozostaje bardziej konkurencyjną opcją, biorąc pod uwagę taryfy nakładane na stal zagraniczną.

Jaki jest obecny krajobraz, oczekiwany wpływ i perspektywy na przyszłość?

Administracja Trumpa jest zaniepokojona obecnym deficytem handlowym USA ze światem. Jest coraz bardziej agresywna w stosunku do partnerów handlowych w nadziei na zlikwidowanie deficytu handlowego.

Poza taryfami stalowymi i aluminiowymi, taryfami na drewno i możliwymi taryfami samochodowymi USA zagroziły nałożeniem taryf na miliardy różnych rodzajów chińskich towarów. Chiny i inne docelowe kraje zareagowały własnymi taryfami na różnorodne produkty, w tym amerykańską wieprzowinę, whisky, maszyny, tytoń i węgiel.

Joseph Foudy, profesor ekonomii na Uniwersytecie Nowojorskim Leonarda N. Stern School of Business, powiedział, że główną cechą globalnego środowiska handlowego jest teraz niepewność. Utrudnia to określenie długoterminowych kosztów eskalacji wielostronnego konfliktu handlowego.

„Najtrudniejszą rzeczą w wycenie jest niepewność rynku i te efekty” - powiedział Foudy. „Rynek papierów wartościowych jest zdenerwowany, ale istnieje wiele niepewności co do tego, co narzucą USA i inni. Widzimy, jak poruszają się nerwowo, ale nie osiągają żadnego konkretnego rezultatu. Spowalnia inwestycje biznesowe; niepewność powoduje, że… firmy muszą wiedzieć, co jest tak się dzieje, albo po prostu zawieszają sprawy”.

Według Foudy przyszłość jest niejasna. Odwrotne stosunki między USA i innymi narodami mogą nadal rosnąć, lub taryfy mogą być po prostu wykorzystane do wydobycia koncesji gdzie indziej, a zawirowania znikną. Trudno powiedzieć, powiedział, zwłaszcza w czasach „niepewności Trumpa”.

„Mogę z łatwością przewidzieć, że przerodzi się to w serię podekscytowanych, w których każdy kraj zostanie poszkodowany, ma to pewien negatywny wpływ na zaufanie rynku i obniża wzrost PKB o ćwierć lub pół procent”, powiedział Foudy. „Ale jest tyle niepewności, czy USA poradzą sobie z tymi zagrożeniami i ile zagrożeń dla taryf jest tak naprawdę tylko po to, aby uzyskać ustępstwa w innych kwestiach”.

Podobnie jak Richardson, Foudy zasugerował, że małe firmy starają się teraz negocjować korzystne umowy ze swoimi dostawcami i, jeśli to możliwe, zablokować je na dłuższy czas. Powiedział, że może to pomóc firmom uniknąć wzrostu kosztów o rok lub dwa w dół, jeśli taryfy się utrzymają.

Z drugiej strony, Foudy powiedział, że unikanie długoterminowych zobowiązań z klientami może dać ci większą elastyczność w podnoszeniu cen w dół, jeśli musisz przerzucić na nie koszty. Jednak poinformuj ich teraz o potencjalnym ryzyku, jakie stwarzają taryfy, aby nie były ślepe, jeśli nadejdzie dzień, musisz skorygować ceny.

Wreszcie, Foudy powiedział, że małe firmy oczekujące wpływu na niektóre niezbędne towary powinny je teraz zgromadzić, zanim ceny wzrosną. Może to zaoszczędzić im dużo pieniędzy później, nawet jeśli koszty początkowe mogą zaszkodzić w krótkim okresie.

Foudy powiedział, że nawet jeśli taryfy mają pozostać, rzeczywiste skutki tych zmian gospodarczych są odczuwalne dopiero po latach od ich wdrożenia. Dla małych firm martwiących się wzrostem kosztów spowodowanym taryfami nadszedł czas na działanie.